TEATR ZL i TEATR MAAT PROJEKT zapraszają na spektakl "KRÓL OLCH" wg Johanna Wolfganga Goethe
reżyseria EWA WYSKOCZYL, obsada TOMASZ BAZAN i PIOTR TROJAN, opracowanie muzyczne STANISŁAW RUKSZA, światło MARCIN „KABAT” KOWALCZUK, montaż i realizacja video ROBERT MLECZKO
WSTĘP: 10 zł
ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA!
Szczegóły nt spektaklu:... (po kliknięciu na nazwę informacji)
Michel Tournier w eseju poświęconym balladzie J.W. Goethego zwraca uwagę na dwuznaczny, cielesny wymiar namiętności Króla Olch, który najpierw próbuje oczarować i kusić małego chłopca, a jak mu się to nie udaje, porywa go i uśmierca. „Posiadam więc dwa charaktery pisma, jeden zręczny, miły i kontaktowy, odzwierciedlający osobowość, za jaką pragnę uchodzić, drugi złowieszczy, zniekształcony przez wszystkie niezręczności geniuszu, pełen błysków i krzyków” (M. Tounier . Król Olch – nośnik wykluczających się porządków).
Kameralna forma, zróżnicowany materiał literacki, połączenie teatru dramatycznego i teatru ruchu wydobywają na plan pierwszy temat najbardziej intrygujący – człowieka w całej jego złożoności. Człowieka skonfrontowanego z tym, co nadprzyrodzone, nieludzkie.
Zapraszam,
Ewa Wyskoczyl
Zrealizowano z środków budżetowych Tarnogórskiego Centrum Kultury, Teatru Maat Projekt, Teatru Centralnego Centrum Kultury w Lublinie.
W spektaklu wykorzystano również fragmenty prozy Mirona Białoszewskiego
pt. "Szumy, zlepy, ciągi".
Tropy interpretacyjne:
„Jeśli bowiem spojrzymy na ludzi dojrzałych i zwrócimy uwagę na to, jak krucha jest budowa ciała ludzkiego (i że, gdy ono uzna jakiegoś uszkodzenia, to ulega zniszczeniu cała jego siła, energia i mądrość) i jak łatwo jest nawet najsłabszemu człowiekowi zabić człowieka silniejszego, to nie ma podstawy, iżby ktokolwiek wierzący w swoje siły uważał, że natura uczyniła go wyższym od innych. Równi są ci, którzy mogą uczynić sobie wzajemnie takie same rzeczy. I również mają moc ci, którzy mogą najwięcej, a mianowicie zabić innych. Tak więc wszyscy ludzie z natury swej są sobie równi”
Thomas Hobbes, Elementy filozofii
„Analizując siebie, po południu odkrywam, że mój system stylistyczny opiera się na dwóch zasadach.
I natychmiast, na wzór dobrych klasyków, czynię z tych dwóch zasad podstawy wszelkiego stylu: mówić to, co się czuje, dokładnie tak, jak się czuje, jasno, jeśli jest to jasne, niejasno, jeśli jest niejasne, w sposób zagmatwany, jeśli jest zagmatwane. Trzeba rozumieć, że gramatyka jest instrumentem, a nie prawem. (…)
Niech będzie posłuszny gramatyce ten, kto nie umie myśleć o tym, co czuje. Niech się nie posługuje ten, kto nie umie panować nad swoimi sposobami ekspresji. Opowiadają o Zygmuncie, królu Rzymu, że w jakimś przemówieniu publicznym popełnił błąd gramatyczny, a gdy mu zwrócono uwagę, odpowiedział: 'Jestem królem Rzymu i stoję ponad gramatyką'”
Fernardo Pessoa, Księga niepokoju



